i nie było żadnego zlatego bazanta...
Najnowsze komentarze
dama
do: Slovakia: welcome to
Męsko jak diabli , dumy z pociechy...
Mototato, odezwij sie co tam u Cie...
Zawsze mi się marzył taki wypad na...
do: Stało się.
Super wpis! Jak tylko nauczy się c...
Moje miejsca
<brak wpisów>
Moje linki
<brak wpisów>
11 sierpień 2010 18:00
Slovakia: welcome to
Opowieść o tym, jak kumpel wyciągnął mnie na motocyklu na Słowację, o tym jak to pogodzić z życiem family-mena i o 13 kilometrach, które zmieniły mój pogląd na pewne rzeczy:-)
08 czerwiec 2010 22:51
To już miesiąc.
Już miesiąc jestem moto-tatą. Rozczarowanie miłe czy nie miłe? Spełnienie marzeń, czy tacierzyński koszmar? Zapraszam;-)
16 maj 2010 23:01
Ja, teściowa i Bob. Fat Bob.
O tym, jak odwiedziła nas teściowa, jak pierwszy raz wbrałem się z żoną na moto i o tym, co wynikło z jazdy H-D.
10 maj 2010 23:11
Moto-tacierzyństwo - debiut
Dzidzia w domu. Czym to pachnie? Jak to ugryźć? I jak to pogodzić z lataniem na moto?
08 maj 2010 00:35
Stało się.
Nadszedł ten dzień. Dzień, w którym przestałem być przyszłym tatą. 6 maja 2010 stałem się pełnoprawnym członkiem klubu tatusiów. Ale ja byłem jeszcze czymś: byłem moto-tatą:-)
07 maj 2010 23:03
Początek
Krótko o tym, jak miałem się stać tatą i jak rozpoczęła się jedna z największych przygód w moim życiu.


